"Życie to ciekawość. Jeśli nie jesteś ciekawy oznacza to, że leżysz w trumnie."

  • Celem tego bloga bedzie zapoznanie was z wloska kuchnia a moja cicha nadzieja jest rozbudzenie waszej ciekawosci i, w miare moich mozliwosci, jej zaspokojenie. Nie bedzie to internetowa ksiazka kucharska z przepisami; postaram sie przytoczyc historie i anegdoty zwiazane z dana potrawa, wyjasnic dlaczego tak a nie inaczej jest przyrzadzana i dlaczego takie a nie inne skladniki. Pytanie "dlaczego" jest wszechobecne w moim zyciu i w konsekwencji, rowniez na tym blogu. Co do odpowiedzi na to pytanie, postaram sie do nich dotrzec i tu licze rowniez na wasza pomoc i wspolprace. Kazdy moze dolozyc swoja cegielke do tego bloga i bede za wasz udzial bardzo wdzieczna.
  • Wszystko co na tym blogu przeczytacie jest wynikiem nie tylko doswiadczenia ale i skrupulatnego poszukiwania informacji, przemyslen i konfrontacji z moimi wloskimi znajomymi i przyjaciolmi. Blog ma swoje korzenie we Wloszech; mieszkam tu od ponad 30 lat. Skoro "wszystkie drogi prowadza do Rzymu" to i odwrotnie, i w przypadku tego bloga - wszystkie informacje dotra do was bezposrednio z Rzymu!
  • Znajdziecie tu wiele odniesien do filmow i aktorow - nietrudno wywnioskowac ze jestem wielka fanka kina.

Matrix, 1999 r.

Nie bede tak demokratyczna jak Morfeusz, ktory oferuje glownemu bohaterowi Neo, 2 pigulki do wyboru: czerwona (prawda) i niebieska (iluzja). Ja oferuje wam tylko jedna - ta czerwona. Na iluzje kuchni wloskiej zapraszam gdzie indziej.


  • Internet jest pelen przepisow na wloskie dania a gazety zamieszczaja porady jak zrobic kurczaka po wlosku czy wloski makaron z tunczykiem ale czesto proponowane potrawy nie reprezentuja wloskiej kuchni i moge zapewnic, ze rzadko lub wcale nie goszcza na wloskich stolach. Autorow "wloskich" przepisow ponosi czesto ogromna fantazja i serwuja prawdziwe kulinarne dziwolagi. W najlepszym przypadku przepisy sa zmieniane i “dopasowywane” do gustow polskich konsumentow, inne zawieraja wiele niescislosci i bledow, jeszcze inne banalizuja wloska tradycje kulinarna sprowadzajac ja tylko do dan z makaronow, lasagni czy tiramisu; to jak utozsamianie kuchni polskiej ze schabowym, pierogami i makowcem.
  • Kuchnia wloska jest czyms co trudno ogarnac, to temat rzeka: co region to inna kuchnia, co miasteczko czy wioska w tym samym regionie, to inne potrawy. Zjednoczenie Wloch nastapilo dopiero w 1861 roku a wczesniej kazde panstewko zylo wlasnym zyciem: wlasnymi tradycjami, wojnami, polityka, dialektem i kuchnia. Nawet dzisiaj kazdy z 20 wloskich regionow szczyci sie wlasna i niepowtarzalna kulinarna tradycja wynikajaca z historii, kultury, klimatu i zasobow naturalnych. Przedstawienie kuchni wloskiej w calosci jest przedsiewzieciem niemozliwym i w zwiazku z tym bede zmuszona dokonywac niektorych niezbednych wyborow i uproszczen.
  • Kuchnia wloska zawdziecza swoja popularnosc prostocie i relatywnej szybkosci w przyrzadzaniu potraw. Nie ma w niej zadnych wyrafinowanych technik a najprostszy obiad z 2 dan mozna przygotowac w 20 minut: czas niezbedny do zagotowania wody, wrzucenia i ugotowania makaronu i podsmazeniu z obu stron plastra miesa. Kuchnia wloska to synonim dokladnie dobranych i wywazonych skladnikow i umiarkowanego uzycia przypraw. Przyprawy sa tylko akcentem, nie sypie ich sie garsciami na chybil i trafil; na serwowanej wam we Wloszech pizzy margherita znajdziecie 2 albo 3 (nie 20) listki bazylii a w przepisach na gotowane potrawy bedzie albo czosnek albo cebula (w bardzo rzadkich i szczegolnych przypadkach jedno i drugie). Wszystko we wloskiej kuchni obraca sie wokol zasady ze im mniej tym lepiej.
  • Wlosi sa maniakalnie przywiazani do wlasnej, a szczegolnie tej tradyjnej, kuchni i kazda improwizacje postrzegaja jako swietokradztwo. Obejrzyjcie sobie ponizsze video gdzie dwoch przyjaciol improwizuje przygotowujac potrawe cult czyli spaghetti alla carbonara. Koncowy komentarz to: "za kazdym razem jak gowniano gotujesz, ginie na swiecie jakis kucharz".

jak umiera "carbonara" i nie tylko ona


W tym wideo dwoch przyjaciol gotujac byle jak, bez niezbednego skupienia i dobierajac skladniki na chybil i trafil, nieswiadomie morduje nie tylko carbonare ale rowniez 4 slynnych szefow kuchni wloskiej: Antonino Cannavacciolo, Bruno Barbieri, Giorgio Locatelli i Joe Bastianich. Cala czworka jest slynna z programu
Mastechef Italia i bedzie o nich jeszcze mowa.

  • Zarty zartami, improwizacje we Wloszech sa dozwolone przygotowujac na szybko codzienne posilki, kiedy otwiera sie lodowke i chwyta sie to co jest pod reka ale…..gdy gotuje sie na spokojnie, organizujac obiad lub kolacje w gronie rodziny lub przyjaciol, wowczas skladniki dobiera sie ze skupieniem i dokladnoscia i z taka sama dokladnoscia i skupieniem realizuje  sie przepis.
  • Blog ten postaram sie prowadzic z kulinarnym rygorem i dbaniem o szczegoly. Kazda potrawa bedzie omawiana w kontekscie terytorium gdzie powstala i przepis ktory podam bedzie tym tradycyjnym. Improwizacje i eksperymenty pozostawiam mnie samej i kazdemu z was w obrebie wlasnej kuchni. Gdy znajdziecie wyszczegolnienie "moj przepis", oznacza to ze sposrod wielu przetestowanych przeze mnie wloskich przepisow danego dania, wlasnie ten uwazam za najlepszy.
  • Wybor przepisow nie jest przypadkowy; zalezalo mi na tym zeby skladniki do ich wykonanie byly dostepne w wieksosci polskich sklepow bo na szczescie nie trzeba mieszkac w Italii zeby zakosztowac prawdziwej wloskiej kuchni. Beda rady jak zrealizowac wloska potrawe majac do dyspozycji polskie skladniki lub jak zrealizowac przepis nie majac dostepu do niektorych z nich. Cos czyms mozna zawsze zastapic ale trzeba byc swiadomym ze koncowy efekt smakowy, nawet doskonaly, bedzie sie nieco roznil od oryginalu. W tym ryzykownym ale czasami niezbednym przedsiewzieciu jak najlepszego dopasowania dostepnych w Poslce skladnikow do wloskiego przepisu, bede liczyc na pomoc mojej mamy, ktora z polskim realiami jest na codzien.
  • Doradze wam jak zestawic dania do obiadu czy kolacji. Mam nadzieje goscic na blogu tych ktorzy szukaja okreslonego przepisu, tych ktorzy chca poczytac anegdoty lub troche historii o kuchni wloskiej, tych ktorzy chca inspiracji aby przygotowac wloski obiad lub kolacje, upiec lub przygotowac wloskie ciasto lub deser, tych ktorzy wyjezdzaja do Wloch i chca sie zorientowac co i gdzie zjesc czy jakie spozywcze produkty zakupic. Chcialabym otrzymywac i publikowac wasze przepisy, obserwacje i doswiadczenia i budowac ten blog, cegielka po cegielce rowniez przy waszej pomocy.
  • Nie bede podawac czy, jeszcze gorzej, sama wyliczac kalorycznosci prezentowanych przepisow. "Calosc jest czyms wiecej niz suma czesci" jak mawial Arystoteles. Koncowa potrawa nie jest nigdy tylko suma poszczegolnych skladnikow czy suma ich kalorycznosci. Sami potraficie ocenic czy potrawa jest kaloryczna czy nie i czy to was naprawde obchodzi bo.....jak mawia wloska satyryczka Luciana Littizzetto: "Lepiej jedna porcja spaghetti wiecej, niz pol centymentra w talii mniej".
  • Z gory przepraszam za skladnie ale...30 lat we Wloszech zrobily swoje. Mam nadzieje ze idea przewazy nad forma chociaz bede sie starala podciagnac i forme. Jezeli to sie nie uda, wybaczcie mi - bedzie to blog ze skladnia na bakier.                                                                                       

"pol zartem, pol serio", 1959 z: marilyn monroe, jack lemmon, tony curtis

W koncu, jak mowi pod koniec filmu jeden z bohaterow: "Nobody is perfect".
  • salatka caprese
  • fettuccine con funghi (jajeczne wstazki z grzybami)
  • pizza margherita
  • caciucco - zupa rybna
  • tiramisù